Wystawa prac Domasa Glatkauskasa „Abstrakcyjne legendy obcych o Bogini”
DOMAS GLATKAUSKAS, autor wystawy:
– Ta wystawa składa się z kilku stylów, w których lubię tworzyć.
„ABSTRAKCYJNE”– Czasami, gdy mózg mi się przepełnia, lubię po prostu nakładać farbę na papier i obserwować, jak się rozlewa.
„OBCY”– Prawie dziesięć lat temu wymyśliłem postać – obcego, który przechodzi przez życie i doświadcza go z ludzkiej perspektywy. W końcu wszyscy czasami czujemy się, jakbyśmy nie byli z tej planety.
„LEGENDY O”– Czasami tworzę postacie, jakby to były jakieś historie, bajki, pozwalam ręce dyktować linie, a to, co wychodzi, najczęściej przypomina pewną historię, którą każdy widz opowiada sobie sam.
„BOGA”– Siła wyższa po prostu istnieje. Różni ludzie nazywają ją różnie. Myślę, że wszyscy mówią o tym samym. Ponieważ lubię dzieła Leonarda da Vinci, spróbowałem stworzyć własną wersję „Ostatniej wieczerzy”… nie jest to takie proste.
„KOBIETA”– Co my, mężczyźni, robilibyśmy bez kobiet? Prawdopodobnie łowilibyśmy ryby. Od najmłodszych lat dorastałem w otoczeniu dzieł mojego dziadka A. Šuliausko, których motywem często była kobieta. Dlatego czasami to Boże dzieło pojawia się w moich pracach. I stąd bierze się tytuł wystawy.
Nie potrafię zatrzymać się na jednym stylu, dlatego przestałem się o to starać. Myślę, że często brakuje różnorodności, kolorów, wszystko jest jednolite, oprawione, może dlatego nie chciałem oprawiać swoich prac, niech swobodnie powiewają przy każdym przejściu widza. To jakby symbol, że każdy, kto podchodzi i patrzy, wpływa na tę pracę, przyczynia się do niej. Myślę, że prezentacja mojego życia i działalności przejawia się przede wszystkim poprzez moje prace. Przez wiele lat mieszkałem za granicą, a teraz już prawie pół dekady mieszkam znowu w Druskienikach, gdzie dorastałem od 1991 roku, kiedy się urodziłem. Lubię różnorodność, robię tatuaże, jeżdżę na deskorolce, uczę się masażu, tworzę muzykę. Czasami zarzucam sobie, że nie potrafię się zdecydować i skupić na jednej rzeczy. Inni pytają: „Czy to konieczne?”. Na razie jeszcze nie wiem. Jeśli się uda, to się uda. Jeśli nie, to tak miało być. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o moich działaniach, nie wahajcie się podejść, porozmawiać lub napisać na Instagramie: @domas.gla, tak jak wszyscy to robią w dzisiejszych czasach
Wernisaż wystawy – 5 czerwca o godz. 17:00. Wystąpi POLINA CHISTOVA (flet)
Wystawa potrwa do 3 lipca.
Wstęp na wystawę jest bezpłatny
Godziny otwarcia: wtorek–piątek 10:00–18:00